moja dziewczyna mnie zdradziła, ale i tak ją kocham. moja dziewczyna mnie zdradziła i chce mnie z powrotem …. i dlatego poniżej opracowałem przewodnik krok po kroku, który pomoże Ci odpowiedzieć na te pytania i pomoże Ci określić, co powinieneś zrobić, gdy twój partner cię zdradza. Jak wychodziłem od niej, powiedziała: "przepraszam". Po powrocie do domu znów mi się włączył "frajer" i napisałem jej, że nie ma mnie za co przepraszać, bo ja jestem temu wszystkiemu winny, że ją źle traktowałem itp., itp. Że mam nadzieje, że nam się ułoży i że będziemy szczęśliwi. Jesteś w związku z dziewczyną, ale ona, nie wiadomo czemu, chce z Tobą zerwać? Co powinieneś zrobić gdy dziewczyna chce rozstania?W niniejszym filmie postara Co zrobić żeby dziewczyna zwróciła na mnie uwagę ? Za niektóre odpowiedzi daje łapki i NAJ. 0 ocen | na tak 0%. 0. 0. ar.ek. odpowiedział (a) 29.08.2014 o 23:42: tak tak a jak siada ciągle z koleżankami? Zobacz 11 odpowiedzi na pytanie: Co zrobić żeby dziewczyna zwróciła na mnie uwagę ? . Byłem dla dziewczyny jak najlepszy mogłem być lecz ona chyba tego nie doceniła i zerwała. Czy jeżeli z innym będzie miała gorzej to zatęskni i wróci? Chciałbym wiedzieć co o tym sądzą eksperci. MĘŻCZYZNA, 21 LAT ponad rok temu Czy warto do siebie wracać po rozstaniu? Nie trzeba być ekspertem, żeby wiedzieć że "do tanga trzeba dwojga", i do związku podobnie: dwie osoby powinny wykazywać zbliżoną fascynację, zaangażowanie. Pan mógł się starać na swoje 100%, a być może spełniał Pan tylko mniejszy procent jej potrzeb. Porównywanie późniejszych partnerów do poprzednich jest chyba naturalne; być może dziewczyna kiedyś doceni Pana cechy i postawę, ale niekoniecznie wróci. 0 Witam, dziewczyna chciała zakończyć znajomość i należy uszanować jej wybór. Być może kiedyś doceni Pana starania, być może nie. Nie można ocenić prawdopodobieństwa jej powrotu. Pozdrawiam 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Czy dziewczyna po zerwaniu zatęskni i wróci? – odpowiada Mgr Ewelina Kazieczko Zerwanie przez dziewczynę z powodu zazdrości – odpowiada Mgr Joanna Kołodziejczyk Co zrobić, jeśli była dziewczyna nie chce utrzymywać kontaktu? – odpowiada Mgr Anna Ręklewska Jak sprawić, by dziewczyna do mnie wróciła? – odpowiada Mgr Joanna Kołodziejczyk Co zrobić, żeby dziewczyna wróciła i dała drugą szansę? – odpowiada Mgr Magdalena Golicz Czy rozpad związku może być winą tylko jednej strony? – odpowiada Aleksander Ropielewski Zazdrość w związku a powrót do byłej dziewczyny – odpowiada Mgr Magdalena Brabec Sposoby na odzyskanie dziewczyny po rozstaniu – odpowiada Mgr Magdalena Brabec Dlaczego dziewczyna zerwała ze mną kontakt? – odpowiada Mgr Irena Mielnik - Madej Jak poradzić sobie po utracie kobiety? – odpowiada Mgr Magdalena Golicz artykuły - Znacie jakieś sposoby by podstępnie zjaść w ciązę? Gdy facet zabezpiecza się prezerwatywą lub wychodzi przed wytryskiem??? - pisze jedna z desperowanych kobiet na forum internetowym. I to nie jest żart. I to niejedna kobieta wpadła na tak iście szatański pomysł. Odpowiedzi udzieliło mnóstwo kobiet, które nie dość, że nie potępiły desperatki, to jeszcze zdradziły jej swoje sposoby... Kto by pomyślał, że kobiety mają takie pomysły? Okazuje się, że marzenie o dziecku jest tak silne, że kobiety są w stanie zrobić absolutnie wszystko, by doszło do zapłodnienia. I to bez wiedzy partnerów! Rozmowy nie pomagają, mężczyźni często nie chcą słyszeć o dziecku z różnych powodów. A kobiety? Myślą wtedy wyłącznie o swoim pragnieniu, nie biorąc pod uwagę zdania mężczyzny czy dobra dziecka. Zobacz też: Mężczyźni "rodzą" dzieci! Żaden nie wytrzymał bólu Jak podstępnie zajść w ciążę? Szokuje nie tylko samo podejście kobiet, ale także ich sposoby na podstępne zapłodnienie. Ciężko w to uwierzyć, ale często kobiety zapładniają się same... przy pomocy strzykawki! - Przechwycam prezerwatywę, biorę strzykawkę w rękę i wstrzykuje sobie całą zawartość. Co to za różnica w jaki sposób plemniki dotrą do szyjki macicy. Żadna. Ważne aby znalzły się możliwie jak najbliżej wejścia do szyjki macicy. Prawda jest taka że pewnie niejedna w ten sposób się zapłodniła..... - czytamy na popularnym forum internetowym. Ale to nie wszystko. Kobiety odstawiają tabletki antykoncepcyjne bez wiedzy partnera, dziurawią także prezerwatywy lub same wkładają nasienie palcami... Co więcej, okazuje się jednak, że te metody są naprawdę skuteczne! - Mam kumpele, która dokładnie tak samo zrobiła (tylko użyła strzykawki) - jej mąż miał 38lat, ona 35. Małżeństwem byli 10 lat. Facet migał sie jakieś pięć lat! Że nie teraz, że dom trzeba umeblować, że samochód wymienić. Dziewczyna się w końcu wkurzyła! Stwierdziła, że jak ma całą ciąże bać się, czy z dzieckiem będzie wszystko OK, albo nie daj Boże urodzić dziecko z wadą to albo rozstanie albo ciąża. Po stosunku wzięła strzykawkę spermę do środa. Zaskoczyła za pierwszym razem. A mąż jest do szaleństwa zakochany w synku - napisała jedna z internautek. Zobacz też: Tabletki "po stosunku" dostępne bez recepty! Na razie w Niemczech, a kiedy w Polsce? Co na to mężczyźni? Na forach nie brakuje też wypowiedzi drugiej, pokrzywdzonej strony. Nietrudno się domyślić, że ci mężczyźni, którzy odkryli prawdę, czują się oszukani. - Moja wieloletnia partnerka życiowa bez mojej wiedzy odstawiła pigułki, bo bardzo chciała miec dziecko, choć zawsze powtarzalem jej, że nie jestem gotowy finansowo i psychicznie na posiadanie dziecka. Ostatnio z radością poinformowała mnie ze jest w ciąży pokazując test z dwoma kreskami. Jestem załamany i jednoczesnie zły na nia, bo nie powiedziala mi ze odstawila pigułki, oszukała mnie. Nie wiem co robić, na razie sie nie odzywam do niej - napisał 26-letni internauta. To tylko jedna z niewielu łagodniejszych wypowiedzi oszukanych mężczyzn. To jasne, że gdy partner dowie się, co zrobiła jego kobieta, to całkowicie traci do niej zaufanie. Mało prawdopodobne jest, by takiej parze udało się jeszcze odbudować związek. Wydaje się to oczywiste, choć w ogóle takie sytuacje świadczą wyłącznie o tym, że partnerzy już wcześniej mieli poważne problemy - przede wszystkim z komunikacją. Kobiety, które mają w planach oszukanie partnera, przede wszystkim powinny pomyśleć również o dziecku, a nie tylko o swoich pragnieniach. Czy dziecko będzie szczęśliwe, gdy ojciec nie będzie chciał go znać? Na forach poświęconych szokującym metodom zapłodnienia niektóre kobiety nie mogą uwierzyć, że można wyrządzić dziecku taką krzywdę. - Zreszta nie chcialabym byc dzieckiem z peknietej gumy a co dopiero ze "strzykawki" (...) Nie chciałabym później patrzeć na dzieciaka i myśleć.. "palcami cię zrobiłam albo strzykawką..." - piszą oburzone internautki. A wy co o tym sądzicie? Spotkaliście się z taką desperacją kobiet? ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail --> Archiwum Forum Teedi [ Pretorianin ] jak zerwać z dziewczyną tak żeby ją nie zranić :/ Od prawie pół roku chodzę z dziewczyną, całkiem fajna, ładna, ale od pewnego czasu zauważyłem że coraz mniej mi zależy na tym żeby się z nią widywać, wydaje mi się że mało nas łączy i jednak nie pasujemy do siebie...z resztą to nie pierwszy tego typu kryzys, pierwszy był już po 3 miesiącach chodzenia, ona sama zauważyła że coś jest nie tak, więc jej powiedziałem prawdę ale uzgodniliśmy że jeszcze damy sobie szansę...przez krótki czas było zajebiście, ale stopniowo wszystko wracało do tego sam poziomu co po tych 3 miesiącach...po prostu nie zależy mi na tym żeby ją codziennie widywać, nie tęsknie, coraz trudniej jest mi przymykać oko na jej wady, najgorsza jest chyba jej chorobliwa zazdrość ( raz nawet przyłapałem ją na czytaniu moich smsów, później strzelała fochy że jest tam dużo smsów od kolezanek )....lubię ją do dzisiaj, ale chyba jako kumpele, nic więcej do niej nie czuje i już nie mam siły i sumienia oszukiwać ją że jest dobrze...tylko jak jej to powiedzieć żeby jej nie zranić, bo wiem że ona jest zaangażowana bardzo w ten związek i pewnie bez płaczu się nie obędzie...poradźcie coś ( tylko bez gadki w stylu "rzuć w nią truskawką ;) ) Ave admiralproudmoore [ Generaďż˝ ] Ciesz sie,że w ogóle jakąś masz Paul12 [ Buja ] Powiedz, że jesteś gejem. Jak kocha, to zrozumie. Milka^_^ [ Zjem ci chleb ] Paul12 => Wiesz co - za twój komentarz to bym Ci bana dał. Mikami [ Konsul ] admiralproudmoore dobrze rzekł. Masz zazdrosną dziewczynę, to się ciesz, że jej na tobie zależy i nie daje się na prawo i lewo. Nikt nie powiedział, że laska będzie idealna. Nawet jak ją rzucisz, to w następnej pewnie znowu cię coś będzie denerwować. Chyba są inne lepsze rozwiązania niż rozstanie. Samurai at dojo [ Konsul ] Powiedz wprost, co o tym myślisz, na pewno jej nie zranisz. Zraniłbyś ją, gdybyś ciągnął to dalej i np. zrobił skok w bok. EDIT: Mikami--> On jej nie kocha. Nic do niej nie czuje. Lepiej, żeby z nią zerwał, niż miałby ją oszukiwać. Uwierz mi, ciągnięcie takiego związku nie może się skończyć dobrze. rt2 [ Pretorianin ] "Bardzo Cie lubie, jestes swietna dziewczyna, ale nie czuje do Ciebie nic oprocz sympatii, przykro mi to definitywny koniec z nami, tak bedzie najlepiej" Tylko zebys po wszystkim sie nie obudzil chlopaku z reka w nocniku i nagle czegos nie poczul do niej bo tak czesto bywa. siwy346 --> Ty chyba o jeden film za duzo obejrzales siwy346 [ addicted to music ] ciężko Ci będzie i to bardzo przez całą rozmowę trzymaj ją za rękę powiedz Jej to co myślisz nie wyzywaj Jej powiedz że życzysz Jej powodzenia z innym najlepiej zrób to prosto w oczy powiedz że z nią było Ci dobrze powiedz że chcesz być szczery wobec Niej i nie chcesz jej oszukiwać i po co masz udawać że ją kochasz skoro tak nie jest na końcu dodaj że możecie być przyjaciółmi na sam koniec możesz ją przytulić bądź lekko kciukiem wytrzeć łzy jak by płakała jak tak zrobisz to powinno być jej lżej ps. pod żadnym pozorem nie doprowadź do kłótni yazz_aka_maish [ Legend ] Masz zazdrosną dziewczynę, to się ciesz, że jej na tobie zależy... Eeee, nie wiesz o czym piszesz. Jedna z moich bylych byla wlasnie chorobliwie zazdrosna dziewczyna. Nie da sie tak zyc na dlyzsza mete, mowie Wam. Zwiazek sie rozpadl wlasnie przez te daleko idaca zazdrosc. A co do tematu, zawsze bol bedzie, skoro tak jej na Tobie zalezy. Ciekawy Fryzjer [ Człowiek z bdg ] Spieprzaj dziadu ! Rezor [ broken_thoughts ] Mikami --- za przeproszeniem pieprzysz od rzeczy człowieku. Jeśli czujesz wewnętrznie, że coś jest nie tak, to jest poważny znak, że tak naprawde nie pasujecie do siebie i w tym wypadku litości nie ma, trzeba zebrać się na poważna rozmowe i to zakończyć, bo inaczej będziesz się męczył z tym, a kolejne "szansy" w ogóle nie zmienią tego stanu rzeczy. Bedziesz probował sobie tylko wmówić, że jest dobrze albo, że będzie dobrze. Zakończysz związek, będzie na początku dziwnie, ale potem odczujesz ulge. Samurai at dojo [ Konsul ] na końcu dodaj że możecie być przyjaciółmi NIGDY, PRZENIGDY nie proponujcie takich rzeczy! Gdy moja była mnie rzuciła, to podobny tekst mnie dobił całkowicie. Czemu? Bo świeżo po zostaniu rzuconym wciąż się kocha daną osobę i jakikolwiek kontakt z nią jest bolesny. Daj jej czas na oswojenie sie z tym, unikaj jej, bo widok ciebie może ją zaboleć. Dopiero, gdy dojdzie do siebie możesz coś takiego powiedzieć. siwy346 [ addicted to music ] dobra więc tego możesz nie mówić bo wiesz powiesz jej że chcesz być jej przyjacielem Ona będzie wymagać więcej Teedi [ Pretorianin ] Eeee, nie wiesz o czym piszesz. Jedna z moich bylych byla wlasnie chorobliwie zazdrosna dziewczyna. Nie da sie tak zyc na dlyzsza mete, mowie Wam. Zwiazek sie rozpadl wlasnie przez te daleko idaca zazdrosc. no niestety to nie jest nic fajnego, na początku było jeszcze gorzej ale dalej nie potrafi wyluzować i mieć zły humor jak zobaczy komenta na naszej klasie czy od jakiejs laski...no a z tymi smsami to przegieła, trochę żałuję że jej nawet za to nie ochrzaniłem wydaje mi się że ona jest trochę przewrażliwiona, potrafi mieć pretensje nawet o to że jej wieczorem smsa nie wyśle o treści "dobranoc", albo chować uraze jak coś powiem w żartach a ona to bierze do siebie...niby sama wymaga ode mnie szczerości, nawet tej najgorszej, a kiedy się obrazi to muszę ja prosić żeby mi powiedziała o co chodzi...wydaje mi się że na dłuższą metę to jest nie do wytrzymania i zaczynam tracić cierpliwość... Z resztą jaki jest sens być z osobą której się nie kocha, z którą nie można się w żaden sposób rozwijać, monotonia to już norma w naszym związku .... :/ Samurai at dojo [ Konsul ] Teedi--> Tak, jak mówiłem, powiedz wprost, co myślisz. A jeśli tak, jak mówisz ona naprawdę cię kocha i zależy jej na tym związku, to najlepiej będzie dla jej dobra i dla twojego spokoju definitywnie zakończyć znajomość. Ja próbowałem już długo po tym, jak mnie moja ex zostawiła, rozmawiać z nią jak przyjaciel z przyjaciółką. I co? Nie potrafiłem, to wciąż bolało, wciąż miałem nadzieję, że do mnie wróci. Od kilku miesięcy nie utrzymuję z nią kontaktu i jest znacznie lepiej. siwy346 [ addicted to music ] Bycie z kimś kogo się nie kocha na dłuższą mete nie ma sensu powiesz to jak najszybciej i mniej za sobą draug_xiii [ Pretorianin ] Kup kwiatki (ale nie czerwone roze) daj jej, i podziekuj za wspolny zwiazek , powiedz ze to bylo to bardzo pozytywne doswiadczenie i ze nie zalujesz ani chwil ale z racji tego iz nie pasujecie do siebie i nie czujesz nic do niej ciagniecie tego dalej bedzie oszukiwaniem zarowno siebie jak i jej. zycz jej szczescia, nie bierz winy na siebie pod zadnym pozorem, najlepiej pomin milczeniem i lepiej nie wdawaj sie w dlugie doglebne dyskusje. I pamietaj o kwiatkach. promyczek303 [ sunshine ] Powiedz jej dokładnie to samo co napisałeś tutaj. Szczerość przed wszystkim. Powodzenia :] Teedi [ Pretorianin ] teraz w sumie sam nie wiem czy ona sie domysla dalej że cos jest nie tak czy juz jej sie wydaje ze jest wszystko w porządku, bo jak ostatnio mnie pytała to jej mowilem że to przez mój zły nastrój, zmęczenie itp...więc może ją to uspokoiło....a teraz gdybym miał jej powiedzieć prosto z mostu co mysle to chyba by ją zamurowało, a raczej nie chcę zrobić na niej tak wielkiego wrażenia... martusi_a [ Celestial ] Jesteś facetem? To bądź odważny i konsekwentny. Wysoki poziom empatii wcale nie działa Ci tutaj na korzyść, żadne gadki "nie powiem, bo nie chcę jej zranić" Cię nie usprawiedliwiają. Promyczek słusznie napisała /zaraz pewnie pojawi się ktoś z pomysłem, byś nic nie mówił, tylko pokazał jej ten wątek - a to jedno z najgorszych możliwych rozwiązań/. Powiedz jej wprost, spokojnym, ale stanowczym głosem. Każde zawahanie wpływa negatywnie. IMO możesz sobie darować kwiaty, trzymanie za rękę i "zostańmy przyjaciółmi" - chyba bym padła ze śmiechu /przez łzy/, gdyby ktoś mi w ten sposób "dziękował" za spędzony ze mną czas. Tandetne i dobre do amerykańskich filmów. Powodzenia. [21] djaminek11 [ Pretorianin ] mowisz i tyle a nie cackasz sie i pytasz innych o zdanie jestes chlop czy baba?? adrem [ Adrem-Man ] Powiedz jej ze nie ma co sie oszukiwac,ze nic do niej nie czujesz itp. draug_xiii [ Pretorianin ] martusia nie zgodze sie z toba, Kwiatki w tym wypadku sluza jako podziekowanie bo wg mnie skoro chociaz odrobine szczescia od kobiety doznal to jest to mily gest na pozegnanie, ktore ma byc rzeczowe i ma sie nie przeciagac. Co do trzymania za raczki i tekstow z przyjaciolmi to sie zgodze. Teedi [ Pretorianin ] mowisz i tyle a nie cackasz sie to chyba gościu nigdy nie byłeś w takiej sytuacji, albo zwyczajnie nie liczysz się z drugim człowiekiem...gdyby nam obydwojgu nie zależało na tym związku to sprawa prosta, ale ja widzę że ona jest zaangażowana, ale co jak co jeszcze do niedawna bardzo mi na niej zależało i nie potrafię komuś takiemu powiedzieć zwyczajnie "nara" ....widocznie to kwestia wrażliwości i podejścia do sprawy 'kapitan bomba' [ Pretorianin ] powiedz żeś gej McClanesHungOver2 [ PSYCHO REALM ] Mam podobną sytuację ...niestety. [27] King Klick [ Pretorianin ] Co bys nie powiedzial i tak ja zranisz jesli faktycznie jej tak zalezy na tym zwiazku. Wiec w takiej sytuacji najlepiej prosto z mostu, kubel zimnego wiadra na glowe to najlepsze wyjscie, bez zadnego krecenia i owijania w bawelne. Good luck! mrEdDi [ Sygnatariusz ] żeby jej nie zranić to się nie da :D powiedz, zwyczajnie jak zawsze że zostaniecie przyjaciółmi ale ona nie jest w twoim typie, że myślałeś ze to miłość ale było to jednak zauroczenie i tyle ;) [29] Raziel [ Action Boy ] kolejny wątek o wyimaginowanej dziewczynie stworzony przez człowieka, który zapewne jest brzydki Cainoor [ Mów mi wuju ] Raziel - Po czym wnosisz? Pierwszy post jest napisany składnie i tzyma się kupy. Wg mnie autor po prostu potrzebuje dobrego pomysłu na pokojowe rozstanie. Być może sa na forum bardziej doswiadczeni uzytkownicy w tym temacie. [31] KapCioch [ Generaďż˝ ] Być może sa na forum bardziej doswiadczeni uzytkownicy w tym temacie. ZARTUJESZ!!?? spoiler start>:Pspoiler stop [32] Raziel [ Action Boy ] Cainoor --> po facecie piszącym takie rzeczy na publicznym forum można się wszystkiego spodziewać, nie sądzisz?:) "az nawet przyłapałem ją na czytaniu moich smsów, później strzelała fochy że jest tam dużo smsów od kolezanek" wow...ale jestem fajny, tyle koleżanek do mnie pisze... McClanesHungOver2 [ PSYCHO REALM ] Raziel >>>Widać,że jesteś bardzo zgorzkniałym człowiekiem. Teedi [ Pretorianin ] lol, nie będę przecież przed nikim udowadniał czy to co pisze jest prawdą czy nie poruszam ten temat, bo nie byłem nigdy w takiej sytuacji a chyba nie ma w tym nic złego że chcę się kogoś poradzić ;) wow...ale jestem fajny, tyle koleżanek do mnie pisze... heh, no nic nie poradzę że mam dużo koleżanek, które niekoniecznie piszą do mnie w celach matrymonialnych ;p ...ale nawet tego moja dziewczyna nie jest w stanie zrozumieć...ja np nie robię jej pretensji że wynajmuje mieszkanie między innymi z 3 facetami z którymi czasami imprezuje i ogólnie ma dobry kontakt ok dziękuje tym którzy potraktowali ten temat poważnie i napisali coś od siebie pozdro Raziel [ Action Boy ] McClanesHungOver2 --> staram się jak mogę:) nie wiem, może jestem jakiś staroświecki, ale kiedy mam problem z Dziewczyną to stawiam na szczerość, a kiedy chce się komuś wyżalić to stawiam na przyjaciół. Nie wpadłem nigdy na pomysł żeby napisać coś takiego na forum, kiedyś wypowiedziałem się w jakimś bardzo starym wątku gdy miałem jakies 12 lat na podobny temat, ale właśnie - miałem 12 lat;P N|NJA [ Senator ] Ciekawą konstrukcją gramatyczną tematu ranisz mą percepcję i krzywdzisz język ojczysty, ale mniejsza z tym. Razzie-> Być może sytuacja nie jest wyimaginowana, trzeba założyć wariant, ze nie wszyscy ludzie na golu to zawodowi onaniści bez szans na przedłużenie swej puli genowej (aczkolwiek spora cześć userów taka się wydaje ;)). Ale pare lat obecności tutaj wyrabia pewne odruchy, więc rozumiem podejrzenia. Ad autor-> Nie da się z kimś zerwac nie uderzając tym samym w jego uczucia (niewazne, czy chodzi tu o zwykłe szczeniackie zauroczenie, czy o dłuższe powazniejsze związki). Możesz co najwyżej zmniejszyć spowodowane takim działaniem straty do minimum, ale nie licz na to, ze pozegnacie się z uśmiechem i uściskiem dłoni a potem zatańczycie razem z przechodniami do jakiejś wesołej piosenki, bo życie to nie Bollywood. Żadnego "Zostańmy ptzyjaciółmi", "Nic do ciebie nie mam" ani innych pierdółek odbiegających od głównego tematu który brzmi- "NIE CHCĘ Z TOBĄ BYĆ KOBIETO WSZETECZNA I CHORA Z ZAZDROŚCI, TAKOŻ ZOSTAW MIĘ I ODDAL SIĘ CZEM PRĘDZEJ BYM NIE MUSIAŁ WIĘCEJ TWEGO JESTESTWA TOLEROWAĆ". W takich wypadkach zawsze są pewne metody, ale żadna nie gwarantuje, ze nie dostaniesz liścia po gębie. Choose your own: żołnierskie słowa- czyli podpowiedzi martusi i promyczka. Jesteś facetem, wal prosto z mostu, a nie cackasz się z tym jak ostatnia ciota. Mówisz, co ci leży na wątrobie i niech wie, że to przez jej patologiczne podejrzenia i nieodpowiednie zachowanie zakończyła się wasza sielanka. Może ją to zmieni (choć wątpię) płaczliwego romantyka- zwalasz całą winę na siebie. Mówisz, że to przez twoje przyzwyczajenia rozpadł się związek. Być może odsunie to jej podejrzenia co do prawdziwych powodów zerwania, ale nie wyjdziesz na tym najlepiej, bo baby to podejrzliwe istoty i mogą zauwazyć, ze coś tu nie gra. A poza tym zachowasz się niemęsko. zdrową polską rodzinę z siedmiorgiem brudnych dzieci- strzelasz jej po gębie, przypalasz papierosami, na koniec idziesz z kumplami na wódkę, a gdy wracasz do niej, wyrzucasz ją balkonem. Plusem jest to, ze cała rodzina zobaczy cię w telewizji, minusem to, że ty rodziny nie zobaczysz w ogóle przez czas dłuższy Biedronia- powiedz, ze wolisz swojego kolege, Roberta. To zawsze działa. Z mojej strony zalecam metodę pierwszą. Zaboli, ale krótko, a przy okazji zachowasz reputację na mieście. I uwaga na koniec, jak u Jerrego Springera- od setek tysięcy postów powtarzam, ze miast lecieć z kazdym małym gówienkiem na forum, idź lepiej pogadaj z samą personą dramatu. Niezaleznie od wieku, wyznania, stanu konta i długości penisa, rozmowa jest najprostszym i, co przerazające, najrzadziej przychodzacym GOLowiczom rozwiązaniem. Godspeed. azarothen [ wierdo ] Wytrzegaj sie tekstow z linka wyzej ;) Blog27 [ Legionista ] Kolejny NO-LIFE pytajacy na forum co zrobic w zyciowej sytuacji. Mam dla ciebie proste rozwiazanie calej tej "trudnej" sytuacji: Wcisnij klawisz DELETE i po krzyku! - Jessica Alba nie bedzie juz twoja dziewczyna kubinho12 [ 730 ] [40] - swój swojego to poprzez wypowiedzi pozna... Szkoda, że na ciebie to "Delete" nie zadziała. [40] X-men148 [ Legionista ] Teedi---> Zrób dziewczynie minetkę na pożegnanie, tak, aby dostała przynajmniej trzy orgazmy pod rząd. Wtedy nie będzie płakała i rozstaniecie się w dobrej atmosferze :-). [41] Reyc3r [ Junior ] Najlepiej poradzić się tych wszystkich rad. Czym szybciej tym lepiej. Jak będziesz czekał to sprawa będzie Cię jeszcze bardziej przyciskać. Najlepiej powiedz wprost całą prawdę. Założę się że spokojnie usiądziesz przed swoją maszyną i powiesz sobie w myśli(mam już spokój i kamien z serca)może ci byc tylko żal dziewczyny. siwy346 [ addicted to music ] X-men148--> nie mierz wszystkich swoją miarką Kozi89 [ Legend ] Dziewczyny gdy nie chcą zranić faceta mają w zwyczaju obściskiwanie sie na jego oczach z innym chłopakiem. Może spróbuj tego (oczywiście chłopaka podmień na dziewczynę). siwy346 [ addicted to music ] Kozi89-> jeśli Ona zobaczy go z inną to pomyśli że zerwał z nią dla innej co obniży jej samo ocenę do minimum będzie uważała że jest brzydka żaden chłopak Jej nie chce i jeszcze bardziej się załamie. Więc lepiej niech tak nie myśli Harrvan [ Lucky Strike ] Porozmawiaj z nią i powiedz co myślisz, wytłumacz jej swój punkt widzenia ... [46] Dycu [ zbanowany QQuel ] twarda spacja - Zgadzam się z każdym słowem w poście, prócz końca - Co Ty chcesz być rzucana "na dresa", czy normalnie? Kwiaty jak najbardziej pasują do sytuacji. Nawet buziak na do widzenia jest jak najbardziej na miejscu. Kwestia podejścia, kontaktu, kultury i swobody zachowania - jeśli będzie wyglądało to niewymuszenie, jak "chodź no tu, daj pyska, bo widzimy się ostatni raz" - to wierz mi, nie wkurzyłabyś się. Wbrew pozorom nawet rozstanie można zamienić z tragedii w całkiem znośną sytuację, wystarczy odpowiednio to rozegrać. Przyznam że tylko "zostańmy przyjaciółmi" tu nie pasuje - z wiadomych przyczyn - nie zostaniemy i już : ) [47] Raziel [ Action Boy ] N|NJA --> może faktycznie trochę przesadzam;) ale jak pomyśle w ile to już razy czy na forum czy nawet w zyciu (oczywiście podstawówko-gimnazjalnym) wdałem się w dyskusję na temat problemów miłosnych z delikwentami, których jak przyszło co do czego dziewczyn nigdy nie poznałem;P bo wyjechały na drugi koniec polski to mi się wierzyć nie gdy czytam takie bzdury pisane przez kogos, kogo dziewczyna wynajmuje pokój z 3 facetami (a więc jak zgaduję jest już raczej pełnoletnia), a więc kogoś kto chyba sam jest już 18+. I to jeszcze tutaj, na forum... [48] alcheemik [ Legionista ] pogadaj z nią powiedz jej dlaczego chcesz z nią zerwać . Dycu [ zbanowany QQuel ] Raziel - Nie każdy ma takiego dużego penisa jak Ty - Rozumiesz metaforę? martusi_a [ Celestial ] QQuelku --> może i racja, że wszystko zależy od kontaktu/charakteru, choć generalnie wolę krótkie piłki, a nie romantyczne i chwytające za serce sceny pt "nie jesteśmy sobie pisani". /na dresa? na dresa to może nie, choć przyznaję, być może moje podejście jest skutkiem tegoż, że rzucono mnie kiedyś jednym smsem - nie ma to jak pełnia klasy/ Do krzykaczy "get a life" - nie każdy jest tak fajny/samodzielny/dorosły, jak wy. Czasem łatwiej poprosić o "doradztwo" anonimowo i nie widzę w tym niczego nieodpowiedniego, nie każdego stać na struganie cwaniaka i okazywanie "jestem elo, bo mam prywatne życie i nie spełniam się w internecie". Blaster85 [ The Truth Is Out There ] jak zerwac by jej nie zranic? Bylas najwspalniajsza dziewczyna pod sloncem ale wiesz... wole facetow... ON Line [ sHiFtY ] "Wybacz ale potrzebuje troche samotnosci.. Musze przemyslec kilka spraw." [53] Kozi89 [ Legend ] Ech... widzę, że brak jakich dobrych pomysłów wiec chyba muszę jednak doradzić. Bądź szczery! Jakiekolwiek kłamstwo sprawi, że poczuje się ona fatalnie. Każda bajeczka sprawi, ze ona się załamie. Powiedz prawdę, żę bardzo ją lubisz, że jest fantastyczna, że uczucie któe was łączy osłabło. I nie ma opcji, że ona sie nie rozpłacze (no chyba, z jej nie zależy tak bardzo jak mówisz),i to nie dlatego, że nie będzie mogła żyć bez ciebie. Dziewczyny po prostu chcą płakać w takich sytuacjach, cierpią,ale one lobią to cierpienie. Czują sie wtedy lepiej. I jeśli ona cie kocha to tak będzie, na pewno będzie płakać. Bo takie są uczuciowe dziewczyny :) siwy346 [ addicted to music ] Kozi89 -->czy moje posty są złe ;p ciężko Ci będzie i to bardzo przez całą rozmowę trzymaj ją za rękę powiedz Jej to co myślisz nie wyzywaj Jej powiedz że życzysz Jej powodzenia z innym najlepiej zrób to prosto w oczy powiedz że z nią było Ci dobrze powiedz że chcesz być szczery wobec Niej i nie chcesz jej oszukiwać i po co masz udawać że ją kochasz skoro tak nie jest na sam koniec możesz ją przytulić bądź lekko kciukiem wytrzeć łzy jak by płakała jak tak zrobisz to powinno być jej lżej ps. pod żadnym pozorem nie doprowadź do kłótni jeśli Ona zobaczy go z inną to pomyśli że zerwał z nią dla innej co obniży jej samo ocenę do minimum będzie uważała że jest brzydka żaden chłopak Jej nie chce i jeszcze bardziej się załamie. Więc lepiej niech tak nie myśli [55] Stalker1 [ wkurzający typ ] daj jej zdjęcie, wtedy będziemy wiedzieli jakie argumenty będą potrzebne :) Kozi89 [ Legend ] siwy346 ---> Nie, skąd :) Ale według mnie takie uczuciowe pożegnania tylko pogarszają sprawę. Leilong [ STARSCREAM ] Po prostu odbądź z nią dłuuugą i szczerą rozmowę, na końcu zaproponuj przyjaźń. Nie daj jej do zrozumienia że to z jej winy. MOże będzie przykro, ale wydaje mi się że to najłagodniejsze wyjście. [58] Dycu [ zbanowany QQuel ] martusia - Ja rozumiem że krótką piłkę lubisz, ale krótka piłka, a zachowanie jako-takiego poziomu kultury osobistej to różnica. Ja jednak popieram raczej podziękowanie za wspólnie spędzony czas i pożegnanie się jak na normalnych ludzi przystało : ) [59] X-men148 [ Legionista ] Teedi---> I jak, zmineciłeś już tą laskę na pożegnanie? bECKy [ how-you-doin? ] Krótkie piłki, jasne sytuacje... Szczerość i tylko szczerość. Bądź facetem, nie cipą. Toikodo [ Pretorianin ] Powiedz jej tak, jak ty to czujesz. Nie musisz na siłę robić z siebie Wertera, ani też Duke'a Nukem'a. Nie słuchaj tych co mówią, że będziesz cipą itd. Nie warto słuchac cwaniaków-onanistów :) [ Konsul ] Nie da sie zerwac tak zeby nie zranic i koniec :] mozna tylko mniej lub bardziej... Teedi [ Pretorianin ] heh, zapomniałem o tym wątku tak, sprawa załatwiona, spotkaliśmy się wczoraj i jej wytłumaczyłem w sumie dokładnie tak jak tutaj, chociaż starałem się nie sugerować że to jej wina, bo ona w sumie pierwsza z tym wyskoczyła że pewnie była beznadziejna itp i zaczeła mnie przepraszać...ja ze swojej strony powiedzialem jej tylko że nie zgadzaliśmy się charakterowo, ze mielismy inne oczekiwania i że kolejna szansa już nie pomoże, trochę popłakała i tyle...teraz do mnie pisze smsy ze jej na mnie dalej bardzo zalezy, tęskni i takie tam...no ale powtarzam jej to samo co na rozmowie, chyba konsekwencja to najlepszy sposób w tym wypadku... jeszcze raz dzięki za rady ;) © 2000-2022 GRY-OnLine 1 2009-11-08 19:23:15 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Temat: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." witamdzisiaj rano usłyszałam te słowa. Powiedział, że mnie kocha i pragnie mojego szczęścia, dlatego nie możemy być razem. Uważa, że będąc z nim, prędzej czy później będę cierpieć, a On tego nie chce. Czy On nie rozumie tego, że skreślając NAS, unieszczęśliwia i siebie, i mnie? ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 2 Odpowiedź przez Greta 2009-11-08 20:19:45 Greta Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-11-06 Posty: 1,092 Wiek: 30+ Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."nitka trudno na twoje pytanie odpowiedzieć ,ile ludzi tyle zdaje sobie sprawę że jest złym człowiekiem i wcześniej czy póżniej cię skrzywdzi .niech ci wytłumaczy dlatego tak sądzi. 3 Odpowiedź przez majorka 2009-11-08 20:34:15 majorka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-06 Posty: 660 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." Wydaje mi się że albo nie potrafi zerwać z Toba i takie cos powiedział, albo jest złym człowiekiem i ma świadomość że mógłby Cie w przyszłości skrzywdzi... "Każda kobieta zasługuje na to aby być czyjąś księżniczką 24 godziny na dobe, 7 dni w tygodniu i 365 dni w roku" - pamiętajcie o tym :* 4 Odpowiedź przez gurdian95 2009-11-08 20:37:12 gurdian95 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-11-02 Posty: 13 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." Skąd ja to znam... Przeżyłam coś podobnego. Przez tego typu postawę "zachorowałam" na miłośc obsesyjną, gdyż taka miłośc niespełniona jest pożywką dla uzależnienia od innej osoby. Nie popełniaj mojego błędu i znajdź w sobie siłę, by powiedziec PAS!! Ja powiedziałam i jestem z siebie taaaaaaaaaaaka dumna Pozdrawiam 5 Odpowiedź przez youngwind 2009-11-08 20:41:13 youngwind 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-11-03 Posty: 467 Wiek: 29 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." nitka 24 napisał/a:witamdzisiaj rano usłyszałam te słowa. Powiedział, że mnie kocha i pragnie mojego szczęścia, dlatego nie możemy być razem. Uważa, że będąc z nim, prędzej czy później będę cierpieć, a On tego nie chce. Czy On nie rozumie tego, że skreślając NAS, unieszczęśliwia i siebie, i mnie? Szczerze pisząc, nie bardzo rozumiem takiego postępowania u mężczyzn... Pytałaś się go może, czy ma jakieś nienaprawione błędy z przeszłości? Może nie chce, by jakikolwiek z tych błędów odbił się na Tobie? Porozmawiaj z nim bardzo poważnie, a może bardziej się z tym tematem otworzy. Powodzenia! There is no emotion, there is peace. There is no ignorance, there is knowledge. There is no passion, there is serenity. There is no chaos, there is harmony. There is no death, there is the Force. 6 Odpowiedź przez sylwusia:) 2009-11-08 21:20:21 sylwusia:) Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-25 Posty: 102 Wiek: 24 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." mój były zerwał ze mna w taki sam sposób... strasznie było przyzwaczaic sie ze jego nie ma, że to co było juz nie wróci, ale minął już rok i teraz wiem że mówiąc tak miał racje... dopiero po jakimś czasie to zrozumiałam...dlatego potrzebujesz czasu żeby zapomniec, przemyślec, zrozumiec... czas to najlepsze lekarstwo a jeśli jesteście sobie pisani to mimo wszystko bedziecie razem nawet jęsli teraz nie bedziecie razem... powodzenia... " nie ma sensu życ chwilami które są już za nami"... 7 Odpowiedź przez Yvette 2009-11-08 21:31:41 Yvette 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: Psychologia, edukacja Zarejestrowany: 2009-03-13 Posty: 2,915 Wiek: 29 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." Większość mężczyzn mówi takie słowa, kiedy nie ma odwagi odejść od kobiety. Przestają kochać, poznają kogoś innego, a kobieta - nieświadoma tych zmian wciąż jest dla nich wspaniałomyślna i troskliwa - zaczynają mieć poczucie winy i myślą sobie "Ona zasługuje na kogoś lepszego".Mówią tak również wtedy, gdy chcą, żeby rozstanie "mniej bolało" (a więc często było mniej płaczliwe, bez próśb i błagań o powrót, wyznań miłości i tego, czego facet chce uniknąć, kiedy odchodzi) - przecież o ile prostsze byłoby takie rozstanie, gdyby dziewczyna przyjęła ten tok myślenia i potwierdziła "Tak, masz rację, wszystko jest super, bo to najlepsza dla mnie decyzja".Powiem Ci z doświadczenia, że nakłanianie faceta, żeby został to syzyfowa praca. Aby to miało sens, musiałabyś siedzieć mu w głowie i na przyszłość odpowiednio szybko reagować, zanim znów pomysł rozstania przyjdzie mu do głowy. Nie zatrzymasz mężczyzny, który czuje potrzebę odzyskania "wolności". Ty go zatrzymasz, on zostanie (najczęściej z braku odwagi, widząc Twoje łzy i cierpienie), ale będzie chciał się wyrwać. Związek powinien być dobrowolny...Nie bój się. Uwierz mi, że ile razy robiłam "wszystko", żeby uniknąć bolesnego rozstania, suma sumarum cierpiałam jeszcze bardziej... ... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...REGULAMIN Forum - przeczytaj 8 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-09 19:49:28 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." dziękuję za opinie. Nie przestał mnie kochać ani nie poznał innej- to jest pewne. jak to sam określił, przy mnie wariuje. NA pewno nie jest złym człowiekiem. W przeszłości miał pewne problemy, które jednak niszczyły głównie jego. Ale te "mroczne czasy", jak to nazywa, są już przeszłością. Po prostu uważa, że przyciąga nieszczęście. Że będąc z nim, prędzej czy później będę cierpieć. Ale ja cierpię bez Niego, tym bardziej wiedząc, że On mnie też kocha... Postanowiłam dać Mu czas... Niech sobie wszystko na spokojnie przemyśli. Skoro kocha... ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 9 Odpowiedź przez noami24 2009-11-09 20:14:14 noami24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-03-01 Posty: 628 Wiek: 30 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."Nie szukaj usprawiedliwienia dla jego zachowania, to nie jest twoj problem. Skoro chce odejsc, to niech idzie. 10 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-09 20:19:02 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." ale on mi dał do zrozumienia, że nie chce odejść, ale musi to zrobić, żebym nie cierpiała. Ale teraz ja jestem nieszczęśliwa. I on też. Tego nie potrafię zrozumieć. Wydaje mi się, że to jednak MÓJ problem, bo dotyczy mnie. ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 11 Odpowiedź przez koma5 2009-11-09 21:52:56 koma5 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-01-07 Posty: 3,244 Wiek: 50+ Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." niteczko, popatrz...mam już troszeczkę lat i to, o czym opowiem, wydarzyło sie bardzo dawno temu:)Bardzo wielka miłość szkolna...najprzystojniejszy chłopak w szkole...chodziłam dumna i blada przez cały rok szkolny...On zdał maturę wcześniej, poszedł na studia, planowaliśmy, że ja do niego i klops...Pewnego razu stwierdził, że bardzo mnie kocha, ale musi odejść, bo...juz nie pamiętam, co, chyba nie rozumiałam, o co mu chodzi...ale mniej więcej to samo, co u Ciebie...Odszedł nieszczęśliwy jak skopany psiak. Ja w rozpaczy i cierpieniu. Nie wiem, jak zdałam maturę i jak dostałam sie na studia...Czarna rozpacz, masakra po prostu...Potem gdzieś tam się widywaliśmy, odwiedzał niby mnie, niby nie wiadomo kogo w moim akademiku...Patrzył w oczy...miał cierpiętniczą minę, wyznawał miłość i odchodził...Komediant po prostu! )) Trochę mnie to śmieszyło, trochę cierpiałam - w końcu to była moja pierwsza miłość. Miałam powodzenie u chłopaków, widział to...Zaczął więc podrywa moja przyjaciółkę z pokoju, chyba żeby wyzwolić moją zazdrość...Śmiałam sie w końcu z tego, wychodziłam, gdy on przychodził...Ten cierpiał dalej...W końcu gdzieś przepadł na szczęście:)))Tak chyba miał ochote sobie pocierpieć, nie wiem....szukał wrażeń...urozmaicał związek??? Teraz to dla mnie cyrkowiec...:)))) Przeszło mi w końcu. Tobie tez przejdzie, tylko nie daj sie wciągać w jakieś głupawe zagrania "młodego Wertera". 12 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-09 22:45:42 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." koma 5,ja też już nie jestem nastolatką, skończyłam studia, zaczynam powoli samodzielne, "dorosłe" życie. ON jest moją największą miłością. Nikogo wcześniej tak nie kochałam. Dlaczego mam odpuścić i to zostawić? Przecież powinno się walczyć o swoje szczęście, o swoją miłość... Gdyby chciał tak po prostu odejść, nie mówiłby, że kocha. Przecież nie jesteśmy dziećmi. Jeśli przestałby mnie kochać, zrozumiałabym. Przecież nie można nikogo zmusić do miłości. Wydaje mi się, że On chce mnie chronić. Ale nie wiem, przed czym... ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 13 Odpowiedź przez supersuckers 2009-11-09 22:46:33 supersuckers Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-01 Posty: 71 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."tez to słyszałem a po miesiacu usłyszałem tekst typu "wiesz w takich sytuacjach sa emocje...ale juz Cie nie kocham" dobra spiewka na zakonczenie hehehepozdr 14 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-09 22:57:04 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." ale On mi mówił, że mnie KOCHA. a nie, że przestał. Dlatego nie potrafię tego zrozumieć... Same sprzeczności ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 15 Odpowiedź przez supersuckers 2009-11-09 23:24:59 supersuckers Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-01 Posty: 71 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."zobaczysz za miesiac co powie 16 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-09 23:41:20 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." no zobaczę... mam nadzieję, że nie to, co Ty usłyszałeś... ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 17 Odpowiedź przez maja01 2009-11-10 08:45:42 maja01 Netbabeczka Nieaktywny Zawód: sekretrka medyczna Zarejestrowany: 2009-11-04 Posty: 438 Wiek: 32 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."Droga Nitko rozumiem co czujesz ponieważ mialam troche podobna sytuacje. W tym roku poznalam fajnego chlopaka , na jenym z sie w weekendy raz on przyjezdzal raz ja do dzielila duza odleglosc poniewaz ja bylam z Warszawy a on z chcial dla mnie pezeprowadzic sie do Warszawy ,mowil ze kocha, ja czulam sie przy nim szczesliwa, az tu czar prysl,ktoregos dnia powiedzial ze mnie kocha ale lepiej dla mnie i dla niego ze sie rozstaniemy, nie moglam pojac sie ze on ma kontakty ze swiatem ze mial kiedys ale z tego wyszedl, obiecal ze znajdzie prace i bedzie ,,normalnie,, zyc myslalam ze milosc go zmieni staral sie ale to dla niego bylo silniejsze łatwe pieniadze go zaslepily wolal przekreslic nas dla kolegow ,dla ,,latwej kasy,,JA WALCZYLAM O NIEGO prosilam przekonywalam ze razem damy sobie rade ze ta droga jest zdradliwa, przekonywalam by nie przekreslal nas w koncu mnie sie jednak ze nie tak bardzo jak tego nie moglam doisc do siebie wpadlam w depresje , mialam mysli samobojcze,probowalam podciac sobie zyly,wolalamumrzec nic zyc bez podobno goi rany moich do konca nie Tobie uda sie zawalczyc o tą milosc ,tego Tobie zycze mi sie nieudalo , tylko ze faceci nawet jak kochaja potrafia z nami zerwac i poprostu odeisc z naszego życia....pozdrawiam 18 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-10 13:04:25 Ostatnio edytowany przez nitka 24 (2009-11-10 13:06:51) nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." ja właśnie chcę walczyć o Niego. Dobrze wie, że gdyby przestał mnie kochać, mógłby mi bez problemu o tym powiedzieć i podać to jako powód rozstania. Mówił, że zależy Mu na moim szczęściu, którego wg Niego ja przy Nim nie zaznam. Ale właśnie będąc z Nim, czułam się najszczęśliwsza na świecie. Sam mówił, że to wszystko jest jak sen... Że czekał całe życie na taką dziewczynę jak ja. Nie wiem, czego się boi. I nie wiem, czemu chce to wszystko, co nas łączyło i łączy, tak po prostu przekreślić z powodu jakiegoś wyimaginowanego strachu o mnie...maju, dziękuję za to, że wierzysz w tą miłość i nie każesz mi zapomnieć, sama wiesz, że to czasem niemożliwe... ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 19 Odpowiedź przez Rosalee 2009-11-10 14:09:44 Rosalee Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-14 Posty: 90 Wiek: 24 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."Oj w każdym związku układa się inaczej... Między mną a moim dzis już mężem na początku naszego związku wiele razy dochodziło do zrywania...z błahych powodów, coś na zasadzie: ,,chyba jesteśmy zbyt różni, chyba nie pasujemy do siebie, to się prędzej czy pozniej i tak skończy...,, i takie bzdury. Nasze najdłuższe ,,rozstanie,, trwało 2 dni;) Dzisiaj śmiejemy się z tamtych odległych czasów, z naszych wątpliwości i świata poza sobą nie widzimy... Więc ja jestem zdania, że jesli On naprawdę cię kocha i naprawdę mu żalezy na Tobie to nie odejdzie, a nawet jeśli to szybko spostrzeże się, jak mu zle bez Ciebie i wróci tak prędko jak odszedł 20 Odpowiedź przez maja01 2009-11-10 16:24:23 maja01 Netbabeczka Nieaktywny Zawód: sekretrka medyczna Zarejestrowany: 2009-11-04 Posty: 438 Wiek: 32 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."Nitko nie pisalam Tobie by zapomniala bo wiem ze sie nie da, bo jak zapomniec slow kocham wypowiedzianych z jego ust, tych spojrzen,uściskow , pocalunkow, nie da sie zapomniec jak sie kocha calym sercem , nie ma sensu udawac samym przed soba ze sie jest silnym jak serce rwie sie na strzepy jakby nas ktos rozrywal od środka ja sie tak czuje i pewnie Ty rowniez najgorsza jest niemoc jak serce rwie sie do niego a on jest dla nas niedostepny....ech..glupia milosc :-((( 21 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-10 16:26:06 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." dziekuję, Rosalee. Ja Go tak strasznie kocham, że nie wyobrażam sobie życia bez Niego. A na samą myśl związania się kimś innym, bycia przez innego dotykanym, przytulanym, całowanym itp. aż przechodzą mnie dreszcze ;/ On niestety uważa, że z innym będę szczęśliwsza. Mam nadzieję, że szybko za mną zatęskni. I za tym, co było i co mogłoby być i trwać... Pozdrawiam ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 22 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-10 16:33:28 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." dokładnie, Maju. Serce nie sługa. Nie umiem wymazać z pamięci tych wszystkich chwil, słów, pocałunków, niekończących się rozmów, bliższych i dalszych planów. Przekreślając to, musiałabym usunąć jakąś cząstkę siebie. A tego nie da się zrobić. Czuję się dokładnie tak samo... Bez Niego nie umiem funkcjonować normalnie, bardzo mi go brakuje, tęsknię za Nim całym sercem. I cały czas wierzę, że wróci... Na razie mamy przynajmniej miesiąc przerwy. Może przez ten czas uświadomi sobie, że ja nie chcę innego... ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 23 Odpowiedź przez maja01 2009-11-10 16:37:56 maja01 Netbabeczka Nieaktywny Zawód: sekretrka medyczna Zarejestrowany: 2009-11-04 Posty: 438 Wiek: 32 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."Faceci sa dziwni mowia ze kochaja a potem wszystko przekreslaja i wmawiaja nam ze to dla naszego dobra ale nikt nas nie pyta o zdanie ..niewiem czy na tym polega milosc juz w nic nie wierze mam nadzieje ze u Ciebie sie ulozy wszystko jak juz nie wierze w nic... 24 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-10 16:57:27 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." Ja Mu powiedziałam (i mówiłam już wcześniej), że jak On mnie zostawi, zawiedzie etc. to ja już NIKOMU nie zaufam. Bo nie będę w stanie pokochać kogoś tak, jak kocham Jego. Albo chociaż w połowie tak mocno. Myślałam, że to Ten Jedyny, z którym spędzę resztę życia. Dawał mi wszystko, co chciałam: troskę, bezpieczeństwo, zainteresowanie, czułość... Dlaczego teraz On tego nie widzi? Tylko uważa, że dla mnie lepiej będzie, jeśli się rozstaniemy i poznam innego... bez sensu... ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 25 Odpowiedź przez pennylane 2009-11-10 17:38:27 pennylane 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-07 Posty: 2,547 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." "Ja Mu powiedziałam (i mówiłam już wcześniej), że jak On mnie zostawi, zawiedzie etc. to ja już NIKOMU nie zaufam. Bo nie będę w stanie pokochać kogoś tak, jak kocham Jego. Albo chociaż w połowie tak mocno. Myślałam, że to Ten Jedyny, z którym spędzę resztę życia. Dawał mi wszystko, co chciałam: troskę, bezpieczeństwo, zainteresowanie, czułość... Dlaczego teraz On tego nie widzi? Tylko uważa, że dla mnie lepiej będzie, jeśli się rozstaniemy i poznam innego... bez sensu..."Może właśnie dlatego? Boi się, że jeżeli teraz powie ci prawdę - np. że Cię już nie kocha, że nie potrafi z Tobą być, że nie czuje się w pełni szczęśliwy, że czegoś mu brakuje to ty już więcej nikomu nie zaufasz? Nie chce z Tobą być ale jednocześnie nie chce żebyś miesiącami cierpiała i uważała cały męski gatunek za zły?To jedna druga - najpierw opowiem ci smutną historię. Mówisz, że łatwiej byłoby ci, gdyby powiedział, że już nie kocha. Facet mojej przyjaciółki właśnie jej to powiedział przedwczoraj. Po półtora roku związku. Po pół roku mieszkania razem - kiedy poprosił ją o to by się wprowadziła. Fakt, nie był w stanie wciąż powiedzieć jej "kocham" ale litości - zorientowanie się po półtora roku, że "ups, jednak cię nie kocham. chciałem ale coś się nie udało" to dopiero o tym z moim chłopakiem. Już kiedy między moją przyjaciółką a jej facetem się psuło głównie przez to, że on wciąż nie mógł wyznać miłości, wypowiedzieć tych turbo magicznych słów, zapytałam mojego faceta po prostu - co mam jej poradzić? O co może mu chodzić? - wychodząc z założenia, że może męski punkt widzenia coś tu się produkować, że może on się boi, że jak powie "kocham" to ona od razu będzie chciała ślubu, dzieci. Że może boi się takiej ostateczności. Że bleble..Mój chłopak spojrzał wtedy na mnie i powiedział tak: Wiesz co, zasmucę Cię. My w ogóle tak nie myślimy. Jak komuś nie mówimy, że go kochamy to znaczy, że go nie kochamy. A jeśli komuś mówimy, że nie chcemy z nim być to znaczy, że nie chcemy z nim nitka, wszystkie tu siedzimy na tym forum i próbujemy słowa i zachowanie każdego faceta przemielić, przeanalizować i zrozumieć czemu, dlaczego, po co... Robimy to pewno dlatego, że same kombinujemy nieraz "może poderwę jego kumpla, żeby on był zazdrosny o mnie?", "może powinnam udawać, że mi nie zależy?", "może powiem mu, że nie powinniśmy być razem po to żeby on pokazał mi, że chce ze mną być i błagał o to?".... Uwielbiamy takie intrygi, kombinowanie, zachodzenie tematu od tyłu. A oni? Oni robią to co czują najczęściej. I jak jest im gdzieś źle to po prostu stamtąd odchodzą...Trzymaj się i przemyśl to. Wierzę, że poradzisz sobie niezależnie od tego jaka będzie jego decyzja. Mam też nadzieję, że uda ci się nie wyczekiwać na nią jak na wyrok a po prostu zrozumiesz, że jeśli on nie chce z tobą być to nic na to nie poradzić i lepiej by stało się to teraz niż później. Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer 26 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-10 23:58:49 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." no i miesięczna przerwa się przedłużyła... Dzisiaj mi napisał, że mam się odezwać po Nowym Roku (((( dlaczego tak długo... Smutno mi strasznie ;( ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 27 Odpowiedź przez supersuckers 2009-11-11 09:27:21 supersuckers Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-01 Posty: 71 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."a po nowym roku padnie Ci w ramiona?szybciej bys zapomniala i ulozyla sobie zycie:) 28 Odpowiedź przez koma5 2009-11-11 13:02:36 koma5 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-01-07 Posty: 3,244 Wiek: 50+ Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." Niteczka, przestań się łudzić przecież to masz sie odezwać po Nowym Roku?? TY???Bo pan hrabia chce miec wolne na Sylwestra z inną???Niteczko....napisz mu, żeby spadał i przestał Toba manipulować. 29 Odpowiedź przez Amelia* 2009-11-11 15:07:14 Amelia* Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-01-05 Posty: 1,262 Wiek: 21 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."czytajac te posty,dziwie sie,ze niektore kobiety sa takie naiwne i zarazempotrafia kochac mimo ma wszystko gdzies,odrzucil Cie,a Ty mimo wszystko chcesz z nim warto sie tak blaźnić przed facetami.... 30 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-11 16:50:52 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." On nie ma innej!!! tego jestem pewna. dam mu ten czas, żeby sobie wszytko poukładał w swojej głowie, uświadomił sobie, co tak naprawdę do mnie czuje, czy naprawdę mnie kocha i czy jest na tyle silny, żeby spróbować raz jeszcze. On naprawdę dużo przeżył i to odcisnęło na nim piętno. Ale nie chcę o tym mówić. supersuckers, nie jestem w stanie przez 2 miesiące ułożyć sobie życie z innym. Nie umiem tak szybko wymazać Go z pamięci i zapomnieć... Może znasz jakiś sposób i mnie oświecisz??? ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 31 Odpowiedź przez supersuckers 2009-11-11 18:29:22 supersuckers Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-01 Posty: 71 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."nie twierdze ze masz z kims sobie ukladac swoje mu znac ze nie chcesz z nim byc ze nie jestes moze sam przyjdzie i bedzie jak nie bedzie to i za 2 miesiace nie przezywalem podobne sytuacje i nikt nigdy nie przyszedl:)) 32 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-11 18:54:05 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." On jest częścią mojego życia, więc nie potrafię Go tak po prostu zapomnieć, przekreślić wszystkiego... Zbyt mocno kocham. Wiem, że jeśli ja Go odrzucę teraz, on w styczniu nie będzie chciał wrócić, bo będzie uważał, że tak będzie lepiej, że mnie przynajmniej nie skrzywdzi. Dlatego poczekam do Nowego Roku i zobaczę, co On zrobi. Czas na Jego ruch... ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 33 Odpowiedź przez sueno6 2009-11-11 20:17:23 sueno6 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: Mgr Geografii ;] Zarejestrowany: 2008-08-26 Posty: 1,783 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." Nitka 24 - jak tak czytam Twoje wypowiedzi - to jakbym czytała o sobie sprzed 2lat...Wszystkie te wydarzenia z tym związane zmieniły mnie całkowicie...stałam się twarda w swoim postanowieniu, teraz patrzę przede wszystkim na siebie, na swoje szczęście i zdrowie psychiczne...po troszkę stałam się tytułową "zołzą" - ze znanej już na tym forum książki " Dlaczego faceci kochają zołzy"...mój świat nie kręci się tylko wokół niego - rozwijam swoje pasje, spotykam się ze znajomymi, chadzam czasami "własnymi drogami"...Moja rada - pomyśl bardziej o sobie, nie tylko o nim...nie da się kochać za 2 osoby Być jak płynąca rzeka... 34 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-11 22:49:49 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." sueno6,dzięki za radę. staram się zająć sobie czas, nie myśleć o Nim, spotykać się ze znajomymi etc... Moje życie nie kręci się wokół Niego. Ale z drugiej strony nie jestem w stanie zapomnieć całkowicie. Gdyby powodem była inna albo gdyby przestał mnie kochać, zrozumiałabym i starała się to zaakceptować. do końca roku nie będziemy mieć ze sobą kontaktu. tak będzie lepiej dla nas. Ciężko mi będzie, ale jakoś to przetrzymam. Może Nowy Rok okaże się nową szansą... chciałabym, bardzo bym chciała... ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 35 Odpowiedź przez pennylane 2009-11-12 17:35:43 pennylane 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-07 Posty: 2,547 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." Co za bzdura? Dzisiaj Cię nie chcę ale za dwa miesiące może zachcę? Sama się zastanów czy jeśli się kogoś naprawdę kocha to z włąsnego wyboru chce się żyć tyle czasu z dala od niego? Ty kochasz i cierpisz przez to, że nie jesteście razem. Gdyby i on kochał i cierpiał to by zrobił wszystko żebyście już dawno się że on chce odwlec ostateczne rozstanie w czasie licząc na to, że być może wtedy będziesz mniej cierpiała. Dobra rada - napisz mu już teraz, że nie jesteś w stanie tyle czekać i męczyć się w niepewności. Daj mu tydzień, dwa może trzy i tyle. Ja rozumiem, że czasem potrzeba samotności żeby sobie pewne rzeczy poukładać ale po pierwsze - nie tyle czasu a po drugie co to za wyznaczanie ci terminów? Nie odzywaj się do mnie do 1 stycznia 2010 a potem od 1 lutego 2010 do 13 marca 2010. 5 kwietnia możesz mi napisać krótkiego sms ale nie dłuższego niż 150 znaków a 13 czerwca 2010 może się spotkamy... Poszukaj w sobie dumy i godności. Nie bądź wiernym, czekającym pieskiem, który niezależnie od tego czy pan go bije i głodzi wciąż czeka i merda ogonem... Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer 36 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-12 17:56:12 Ostatnio edytowany przez nitka 24 (2009-11-12 17:56:45) nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." pennylane,wg mnie 2 miesiące to nie jest tak strasznie dużo czasu. Ja rozumiem to, że chce to wszystko sobie poukładać, zrozumieć... Może chce sprawdzić, czy przez te 2 miesiące nie zapomnę o Nim, nie zacznę spotykać się z innymi. Przez ten czas nie będziemy mieć ze sobą kontaktu. Nie będzie miał możliwości dowiedzieć się, co u mnie, jak mi się układa etc., bo nie mamy aż tak bliskich wspólnych znajomych. Poza tym on ma indywidualny tok studiów, więc w mieście, w którym ja mieszkam, będzie rzadko. Jedyną drogą informacji na mój temat jest kontakt ze mną. Być może przez ten czas zatęskni za mną. Może to On się odezwie wcześniej. Ja- dopiero po Nowym Roku, uszanuję Jego prośbę. Mówią, że cierpliwość popłaca. A powodem tego, że On na razie nie chce być ze mną, jest jego stan zdrowia (miałam tego nie pisać, ale 99% z was uważa, że to przez inną. a tak NIE JEST!!!). Boi się, że jego choroba odbiję się na mnie, na mojej psychice. Chcę Mu pokazać, że jestem silna i że Jego choroba nie jest dla mnie żadną przeszkodą. I nie piszcie mi, że gdyby Mu zależało, to by chciał mojego wsparcia. On po prostu nie chce, żebym cierpiała. Nie pytajcie, o jaką chorobę chodzi, bo i tak nie czy teraz znajdzie się ktoś, kto mi odpowie i/lub coś doradzi...Pozdrawiam pozdrawiam ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 37 Odpowiedź przez NieKobieta 2009-11-13 00:59:19 NieKobieta Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-11-12 Posty: 20 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." Może też chcieć, żebyś o niego usłyszeć:"Kochanie, nie wyobrażam sobie byś odszedł"Chyba, że tylko ja tak miałem:P 38 Odpowiedź przez NieKobieta 2009-11-13 01:01:38 NieKobieta Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-11-12 Posty: 20 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." Chciałbym trafić na naiwną kobietę, ułożylibyśmy sobie życie idealnie..Bo nigdy nie zdradziłem i nie okłamałem...i tego nie jak to boli:) 39 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-13 17:53:21 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." NieKobieta,On wie, że ja będę czekać na Niego- nie wieczność, ale te 2 miesiące na pewno. Mam straszny mętlik w głowie. Z jednej strony dociera do mnie to, że On mnie nie chce (teraz). Ale z drugiej strony po co by mówił, że kocha... Z jednej strony powinien wiedzieć, że akceptuję Go w 100% mimo Jego choroby i tego, co przeszedł. Ale z drugiej może się obawiać, że nie starczy mi sił. Dlatego nie pozostaje mi nic innego poza czekaniem. Mam nadzieję, że te 2 miesiące miną szybko. ps. ja jestem naiwna... dla 99% spoeczeństwa. Taką mnie natura stworzyła... Pozdrawiam :* ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 40 Odpowiedź przez Aurora 2009-11-13 19:09:57 Aurora Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-02 Posty: 74 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." nitka 24 napisał/a:ale on mi dał do zrozumienia, że nie chce odejść, ale musi to zrobić, żebym nie cierpiała. Ale teraz ja jestem nieszczęśliwa. I on też. Tego nie potrafię zrozumieć. Wydaje mi się, że to jednak MÓJ problem, bo dotyczy Ty go pięknie usprawiedliwiasz....Skąd masz pewność,że nie ma nikogo. 41 Odpowiedź przez supersuckers 2009-11-13 19:14:32 supersuckers Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-01 Posty: 71 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."Nitka podjela decyzje ze nie ma co gdybac. 42 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-13 19:52:58 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." Aurora napisał/a:Ależ Ty go pięknie usprawiedliwiasz....Skąd masz pewność,że nie ma prostu to wiem. I nie wmawiam sobie tego. dokładnie, supersuckerspodjęłam taką decyzję, a nie inną. 2 miesiące to nie wieczność. Tylko będzie mi smutno w Święta i Sylwestra bez Niego. Ale być może po Nowym Roku zaczniemy wszystko od Nowa. Nie ma co gdybać, zobaczymy, co przyniesie 2010 rok pozdrawiam i dziękuję za opinie, również te mniej przychylne ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 43 Odpowiedź przez Rosalee 2009-11-13 20:00:42 Rosalee Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-14 Posty: 90 Wiek: 24 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."Mam nadzieję nitko, że nowy rok zaczniesz szczęśliwie z ukochanym u boku. Życzę Ci tego z całego serca bo widać jak bardzo go kochasz:) 44 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-13 20:09:40 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." dziękuję, Rosaleea może powinnam nie dziękować, żeby nie zapeszyć Wszystko jedno. Mam nadzieję, że On w końcu dostrzeże to, że ja Go NAPRAWDĘ kocham. Miło wiedzieć, że jest nas forum ktoś, kto w to wierzy tak samo, jak ja dziękuję :* ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 45 Odpowiedź przez wróżka 2009-11-13 20:30:16 wróżka O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 63 Wiek: 37 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." Życie uczy...i to bardzo. Też kiedyś byłam naiwna i wierzyłam we wszystko co facet powie. Niestety z każdym związkiem nabywamy nowych doświadczeń. Ja też je nabyłam i nie wierze już w słowa faceta ?zasługujesz na kogoś lepszego?, "nie, z nikim się nie spotykam, po prostu mam problemy ze sobą - musze trochę pobyć sam?, ?musimy się rozstać, bo chcę abyś była szczęśliwa i muszę pozwolić Ci odejść?. To są tylko ich wymówki. Sama to ostatnio przeszłam, sama słyszałam te słowa. Niestety wszystkie te słowa były po to bo miał już kogoś innego na boku i tak na prawdę usprawiedliwiał swoje sumienie jaki to on nie jest dobry bo pozwala mi odejść. Nie doszukuj się Kochana niczego w tym chłopaku nawet jeśli ma problemy Bo jeżeli się kogoś kocha to chcę się dzielić swoimi troskami z bliska osobą. Nie twierdzę, że on kogoś ma. Uważam, że po prostu nie chce tego związku. Zrobisz oczywiście jak Ci serce podpowie. Musisz się nauczyć wyczulać na takie słowa ale musisz się nauczyć na swoich błędach nie na cudzych bo się nie przekonasz. Nie wiem kto ale ktoś mądrze napisał: ?Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Jeśli wróci-jest Twoje. Jeśli nie-nigdy Twoim nie było...?Życzę Ci powodzenia. 46 Odpowiedź przez maja01 2009-11-13 23:26:47 maja01 Netbabeczka Nieaktywny Zawód: sekretrka medyczna Zarejestrowany: 2009-11-04 Posty: 438 Wiek: 32 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."Droga Nitko niedawno pisalam Tobie ze chlopak mnie zostawil i juz nie czulam ze mama jakiekolwiek szanse na ratowanie tego ,mimo ze bardzo go kochalam .Przestalam walczyc o niego ale nie pozwolilam zapomniec o sobie i pare dni temu wrocilismy do siebie i teraz szukamy kawalerki do wynajecia, wiec nie poddawaj sie nie dawaj zapomniec o sobie a zarazem nie narzucaj sie trzymam kciuki za Was mam nadzieje ze cos sie wyjasni ...pozdrawiam 47 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-14 15:27:36 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." Maju,dziękuję :* Twoja historia dodała mi otuchy i umocniła wiarę w to, że staranie się ma sens, że jest nadzieja na powrót. Niestety, ja nie mam jak nie dawać Mu o sobie zapomnieć. Przez ten czas nie będziemy się kontaktować, spotykać się (nawet przypadkiem- Jego nie będzie w moim mieście), poza tym On nie jest zalogowany na żadnym portalu typu "nasza klasa". Ale mam nadzieję, że sam zatęskni. Albo jak się spotkamy w 2010 roku, to sam zobaczy, jak bardzo Mu mnie brakowało. Pozdrawiam i dziękuję raz jeszcze :*:*:* ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 48 Odpowiedź przez Rosalee 2009-11-14 15:50:15 Rosalee Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-14 Posty: 90 Wiek: 24 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."Maja gratuluję!! Czytałam Twój watek i przykro mi było, że tak szybko to się skończyło;/ Cieszę się, że znowu jest Ty tez nie trać nadziei 49 Odpowiedź przez maja01 2009-11-14 16:13:22 maja01 Netbabeczka Nieaktywny Zawód: sekretrka medyczna Zarejestrowany: 2009-11-04 Posty: 438 Wiek: 32 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."droga Niteczko i Rosalee nie wolno tracic nadziei ja sama niewiem jak to bedzie nie raz nachodza mnie mysli ze moze znow odeisc.....dlatego staram sie cieszyc kazda chwila niczego nie mozna byc pewnym szzcegolnie drugiego czlowieka ale trzeba dac sobie szanse ...na lepsze jutro.... 50 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-14 16:46:54 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." nie tracę nadziei, zwłaszcza po tym, jak Maja napisała o powrocie. Najgorsze będzie to czekanie, ech... Ale w zasadzie zostało już tylko 1,5 miesiąca. Szybko zleci, prawda? buźka :* ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 51 Odpowiedź przez supersuckers 2009-11-14 16:53:55 supersuckers Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-01 Posty: 71 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."jak przestaniesz rozmyslac to sie na powrot i tego z calego serca Ci zycze:)ale pamietaj "oczekiwania rodza rozczarowania". 52 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-14 17:15:38 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." wiem, supersuckers, zdaję sobie z tego sprawę. Staram się nie skupiać tylko na Nim i na ewentualnym powrocie, koncentruję się także na innych istotnych dla mnie sprawach (praca, rodzina, znajomi, przyjaciele). I w ten sposób zleciało mi pół miesiąca. No i dzięki Tobie i innym forumowiczom, którzy mnie wspierają. :* ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 53 Odpowiedź przez maja01 2009-11-15 13:46:13 maja01 Netbabeczka Nieaktywny Zawód: sekretrka medyczna Zarejestrowany: 2009-11-04 Posty: 438 Wiek: 32 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."Nitko i tak nie pojmiemy facetów co dla nas jest biale dla nich mnie zostawil wczesniejszy facet to chcialam popelnic samobojstwo ,chcialam sie pociąc wpadalam w szaly , spazmy bylam przekonana ze nie pokocham juz innego . Na prosbe mojego przyjaciela ktory wrecz mnie blagal zebym poszla do psychologa ,poszlam on mnie skierowal do psychiatry bo chcialam sie moj byly przyjechal do mnie by ostatecznie sie rozstac i zobaczyl moje rece ktore byly prawie pociete do krwi ,zadrwil z tego powiedzial ze ma wrazenie ze ma kontakt z jakas ja chcialam sie zabic , bo tak strasznie kochalam a on poprostu zadrwil z mojej kocham Tomka ale nie az tak silnie bo niestety nie wolno z siebie dac za duzo bo zaden facet tego nie doceni!!!!!!!!!!!!!! przekonalam sie o tym bolesnie .POzdrawiam 54 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-15 22:44:59 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." maju, wiem, jacy oni są. Sama się o tym przekonałam, i to niejeden raz Z Nim to jest ostatni raz, kiedy komuś tak na maksa zaufałam. Jeśli nie wrócimy do siebie, wiem, że już nigdy nikomu nie zaufam. I nie pokocham. Pewnie z kimś się zwiążę, ale to nie będzie już tak silne. Nie umiem kochać nikogo poza Nim... (((( ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 55 Odpowiedź przez maja01 2009-11-16 10:11:39 maja01 Netbabeczka Nieaktywny Zawód: sekretrka medyczna Zarejestrowany: 2009-11-04 Posty: 438 Wiek: 32 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."Powiem Tobie tak ja w swoim życiu mialam ,,troche,, tych partnerow,, i powiem szczeze ze kazda milosc jest inna , pierwsza bywa najsilniejsza przynajmniej z mojego doswiadczenia,nieraz bylo tak ze ktos mnie zranil i mowilam ze juz nikomu nie zaufam ,lecz przy nastepnym partnerze zawsze daje sie taki kredyt zaufania ale czy facet jest godny naszego zaufania...to wychodzi w praktyce...... 56 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-16 15:44:22 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." Maju, mimo iż jestem młoda, przeżyłam niestety wiele rozczarowań. Każdy kolejny partner okazywał się jeszcze większym du***em niż poprzedni. właśnie dlatego tak ciężko mi zaufać nowej osobie... Nie chcę się wiązać z kimś innym, bo kolejnego rozczarowania nie przeżyję. Wczoraj było mi strasznie smutno... Wróciły wspomnienia... A nawet nie mogę się do Niego odezwać, bo obiecałam się nie kontaktować do końca roku... Trudne to wszystko... ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 57 Odpowiedź przez nitka 24 2009-11-16 23:32:01 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." smutno mi i tęskno strasznie. dzisiaj moja współlokatorka chyba Go widziała koło uczelni... Ale może to był ktoś podobny, bo mój były miał być na uczelni dopiero w grudniu (( Boże, jak ja za Nim tęsknię... Czasem się zastanawiam, czy On też o mnie myśli. Nie kontaktujemy się, bo taka była umowa. Niech już będzie ten 2010 rok.... Tak ciężko jest czekać... ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 58 Odpowiedź przez agi761 2009-11-16 23:41:37 agi761 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-11-15 Posty: 16 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."ech 59 Odpowiedź przez pennylane 2009-11-17 16:35:31 pennylane 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-07-07 Posty: 2,547 Wiek: 26 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..." Heh to smutne ale brzmisz trochę jak moja przyjaciółka. Jej też nie wiem jak pomóc...Już wspominałam o jej historii tutaj wcześniej. Chłopak powiedział jej, że nie kocha. Tydzień się nie odzywał po czym do niej przyjechał. Nie zmienił tego, co mówił - nadal nie kocha, uważa, że między nimi nie uda się - tak na całe życie. Ale... chce nadal z nią być! nie wiadomo po co, nie wiadomo dlaczego... Chce bo ona? Oczywiście się powtarza w kółko to samo, co ty:"Zaufałam sercu. Będę czekać. On musi się zastanowić. On musi zrozumieć co dla niego ważne. On musi rozwiązać swoje problemy a ja chcę być obok. Ja będę czekać tyle ile trzeba".A wiesz w czym jest główny i podstawowy problem większości kobiet? W dumie. Nie mamy za grosz dumy. I godzimy się na takie czekanie, wyznaczenie terminów i trwamy przy tych kolesiach tracąc coraz więcej szacunku do samych siebie. Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer 60 Odpowiedź przez aga333 2009-11-17 17:15:01 aga333 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-17 Posty: 733 Wiek: 38 Odp: "kocham Cię, ale nie możemy być razem..."Nie poddawaj sie. Moze warto czekac, czego zycze Ci z calego serca. Moj maz nie byl ani pierwsza miloscia w moim zyciu ani pierwszym moim partnerem seksualny, ale uwierz mi, kidy zobaczylam go po raz pierwszy, poczulam, ze znalazlam droge do domu, ogarnal mnie niesamowity spokoj i pewnosc, ze juz wszystko bedzie dobrze. Mam nadziej, 2010 rok i dla Ciebie przyniesie droge do domu. Trzymaj sie.

co zrobic by dziewczyna zatesknila